Rozmowa rekrutacyjna – przygotowanie

0
16
Rozmowa kwalifikacyjna

Moment otrzymania telefonu wraz z zaproszeniem na rozmowę rekrutacyjną to jedna z najbardziej wyczekiwanych chwil. Pomimo, iż nie zwiastuje jeszcze pozyskania posady to jednak napawa optymizmem i daje nadzieję.

Wyczekiwanie dnia, w którym zakładamy garnitur lub inne schludne ubranie wiąże się często z nerwową sytuacją. Dla wielu osób rozmowa, na którą będą zmierzać, staje się możliwością, otwierającą drzwi do kariery zawodowej. Warto wypaść na niej jak najlepiej. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że proces rekrutacyjny trwa już od momentu kiedy skończyliśmy rozmowę z rekrutującym. Przede wszystkim jednym z najczęściej popełnianych błędów przez osoby ubiegające się o pracę jest nieuzyskiwanie wiedzy na temat firmy, do której aplikowały. Osoby przeprowadzające rozmowę bardzo często starają się pozyskać informację od kandydata, dotyczącą jego znajomości nie tylko firmy ale również branży. Nie zaskakuje już nawet pytanie, które odnosi się do działających na rynku firm konkurencyjnych. Niektóre z tych elementów mogą paść nawet podczas rozmowy telefonicznej. Warto więc poczytać na ten temat tutaj: Zaproszenie na rozmowę rekrutacyjną.

Czy zatem jest tak, że firmy prowadzące nabór, zaczynają wymagać coraz więcej, stawiając poprzeczkę wyżej i wyżej?

Odpowiedź na to pytanie jest pozytywna. Firmy zdając sobie sprawę z trudnej sytuacji na rynku, zaczynają wymagać coraz więcej od swoich kandydatów. Nie jest to jednak nierówna walka, ponieważ osoba spełniająca dane kryteria, może liczyć na bardzo wiele korzyści. Korporacje mają pełną świadomość tego, że aktualny rynek pracy podobny jest do typowo ogrodniczego zwrotu: Tyle kwiatów na łące, a trafia się albo na zerwane, albo pod ochroną. Dlatego też coraz częściej zdarza się, iż dobrzy pracownicy znajdują się w bardzo hermetycznym środowisku, nierzadko migrując od firmy do firmy. Każda migracja niesie za sobą bonifikaty. Jednym z częstszych zabiegów stało się więc przygotowywanie tzw. umów lojalnościowych. Z doświadczenia wiemy jednak, że nie zdają egzaminu. Wykroczyliśmy trochę poza temat wiodący jednak ma to swoje uzasadnienie. Jeżeli firmy cierpią na ból głowy podyktowany sytuacją teraźniejszą – może warto zgłosić się z tabletką przeciwbólową?

Od tego akapitu zaczniemy tworzyć wstępny wzór, na wspomniany „lek”. Przede wszystkim warto bardzo wsłuchiwać się jakie, w rozmowie telefonicznej pełniącej rolę zaproszenia, padają zwroty. Każde rozpoczęcie konwersacji zaczyna się przywitaniem podczas którego wypowiadane jest imię i nazwisko oraz nazwa firmy. Może warto te informacje zanotować? Następnie sprecyzowany adres spotkania, data oraz godzina. Często „head hunterzy” mają w zwyczaju tłumaczyć jak najprościej dojechać do firmy. Co ciekawsze tego typu wtrącenie, bardzo często może znamionować „zagajenie” rozmowy. Już teraz możesz być pewien, że jednym z pierwszych pytań rekrutującego może być: „Jak dojazd do firmy?„.

Zanim zaczniemy przygotowywać gotowce…

[Głosów:1    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Twoje imię